|
Link 25.05.2006 :: 20:40 Komentuj (6) Moim głównym spostrzeżeniem po pierwszym dniu pielgrzymki papieża do Polski jest to, że Benedykt XVI mówi po polsku lepiej od Kaczyńskiego. To była żenada: "Witam przedstawicielów...", "biskupa Rzyma", "Wasza Świętobliwość". Nie rozumiem aż takiego stresu... Prezydent nie ma ani obycia, ani odporności na stresujące sytuacje. Dziś w strzelaniu gaf pobił chyba wszelkie rekordy. Wstyd mi, bo chciałabym,żeby Polska była godnie reprezentowana (nie ważna jest w tym momencie opcja polityczna), ale na razie jest mikro i przykro. I jeszcze gwóźdż programu czyli tzw. "rozmowa w cztery oczy" prezydenta z papieżem. Chyba ktoś ma problemy z liczeniem, bo ja zauważyłam jeszcze jedną parę oczu: pani tłumacz. Niedobrze - Kaczyński nie zna języków obcych (nie wymagam od niego bycia poliglotą, ale nieznajomość angielskiego to przesada.). Jeszcze gorzej - ma też spore problemy z językiem ojczystym. Obciach, nie uważacie? *** księga gości Strony: Spieprzajdziadu.com czyli świetna strona "po przejściach". Chomiks.com Genialny komiks polityczny! Anty-strona Tematyka wiadoma Kolejna anty witryna Jak wyżej :) Menele politykują i nie tylko PiSda Tylko spójrzcie na ten licznik! Widmo kaczyzmu Ciekawe blogi: Kmarex Uwaga AntyKaczyńska A to Polska właśnie Polska Krasnoludowa czyli Kilka spadnięć z krzesła zaliczonych! Radio Tok FM Kurczeblade Komunikat dla komentujących: link do komentarzy znajduje się na górze każdej notki. Kontakt
|